Rzecznik Grupy TP twierdzi, że operator poradzi sobie na dynamicznym polskim rynku dostępowym do Internetu nawet wtedy, gdy zniesiona będzie ulga na Internet, jak zapowiada to polski rząd.

 

 

 

– (…) dowiedzieliśmy się, że rząd planuje zlikwidowanie ulgi internetowej, wprowadzonej w 2005 roku. Przyjemnie było odpisywać 760 zł przez kilka lat. Jak się to zsumuje, trochę pieniędzy zaoszczędziliśmy. Czy decyzja może spowodować spadek zainteresowania kupnem neostrady i ofert innych operatorów? Nie przypuszczam. Internet od dawna przestał być cywilizacyjnym dobrem luksusowym, który wymaga dodatkowego wsparcia (no chyba, że chodzi o inwestycje infrastrukturalne). Stał się za to usługą podstawową, wręcz niezbędną w życiu, a jego cena jest od dawna przystępna. Nie sądzę, abym znalazł dziś kogoś, kto uzależniałby wzięcie netu od posiadania ulgi. Moim zdaniem, oczywiście szkoda złotówek, które mogły zostać w portfelu, ale nie będę płakać rozpaczliwie po uldze. Rynek też przełknie to raczej bez problemu – czytamy na łamach bloga Wojciecha Jabczyńskiego, rzecznika prasowego Grupy TP.

Podziel się na:
  • PDF
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • Twitter
  • Wykop
  • Śledzik